Witamy w sklepie  antyki Histor-pol jesteśmy  z Wami już 20 lat

Kredens kiedyś Kredens dziś

2026-09-01 13:14:00
Kredens  kiedyś   Kredens dziś

Kredensy w naszej ofercieKredens  kuchenny
Choć oba meble nosiły tę samą nazwę, kredens kuchenny i kredens salonowy (często nazywany bufetem) pełniły w dawnych domach zupełnie inne role i definiowały dwa różne światy.

Kredens stojący w kuchni 
 był przede wszystkim meblem użytkowym, praktycznym i niezwykle zapracowanym.
Wygląd: Często robiony przez lokalnego stolarza z tańszego drewna (np. sosnowego) i malowany farbą olejną – najczęściej na biało, kremowo, błękitnie lub zielono. Z biegiem lat, gdy farba odpryskiwała, gospodynie nakładały kolejną warstwę. Szybki w nadstawce były proste, czasem ozdobione skromnymi, fabrycznymi wzorami lub zazdrostkami (małymi firankami) od środka.
Zawartość: Krył przedmioty codziennego użytku. Na blacie stała kierzynka do masła, garnki, chlebownik czy naczynia kamionkowe. W dolnych szafkach trzymano mąkę, kaszę, słoiki z wekami, smalec oraz ciężkie, żeliwne patelnie.
Atmosfera: Pachniał drożdżami, Surogatami kawy, pieczonym chlebem i ziołami. Był dotykany tłustymi od gotowania rękami, a na jego blacie bez przerwy coś się działo – od obierania ziemniaków po lepienie pierogów

Kredens salonowy
był meblem reprezentacyjnym, eleganckim i pełnym dostojeństwa. W bogatszych domach mieszczańskich i dworach stanowił centralny punkt jadalni, a w powojennym bloku z wielkiej płyty – salonu
.
Wygląd: Wykonany ze szlachetnego, ciemnego drewna (dąb, orzech, mahoń), często fornirowany, politurowany na wysoki połysk lub bogato rzeźbiony. Był niższy, szerszy i bardziej przysadzisty niż kuchenny (stąd nazwa "bufet"). Posiadał piękne, fazowane lub kryształowe szyby, a wewnątrz nierzadko montowano lustra, które potęgowały wrażenie luksusu i odbijały światło świec lub żyrandola.
Zawartość: To tutaj znajdował się domowy skarbiec. Za szybami pyszniły się nienagannie czyste kryształy, luksusowa porcelana z Ćmielowa, srebrne platerowane sztućce w wyściełanych aksamitem kasetach oraz ozdobne karafki na nalewki. W dolnych szafkach trzymano najlepsze obrusy, serwety z gipiurą oraz alkohol dla gości.
Atmosfera: Pachniał pastą do podłóg, tytoniem z cygar, perfumami i odświętnością. Otwierano go z namaszczeniem, zazwyczaj tylko w niedziele, święta, imieniny
Kredens secesyjny

Autor:Agnieszka S.